piątek, 7 lutego 2014

* * *

gaśnie światło 
w oczach człowieka

myśli bezdomne 
rzucam w tułaczkę 
aby na drodze 
ludzkiego istnienia 
kroczyły wśród 
mroków ciszy

jak światełko 
zbawienia

odpada wszystko 
co na zewnątrz 
zostaje tylko dusza

z wiatrem 
ulatują cechy
zakorzenione w najgłębszym 
zakątku serca

podliczamy straty

samo musi zdecydować 
czy warto dalej 
tak żyć

czwartek, 6 lutego 2014

* * *


czwarta nad ranem 
noc biała 
księżyc z oknem 
wystarczy

nocne czuwanie 
by świt 
nabrał kolorów 

o czwartej 
nad ranem 
milczący poeci 
wsłuchują się 
w ciszę
tworzą 

gdy śpię snem
spokojnym 
o czwartej
nad ranem 
wiersze bez płaczu 
będą się rodzić 

noc zawsze wierna
z głową spuszczoną 
nad ranem odejdzie

środa, 5 lutego 2014

* * *

dookoła 
obcy tłum
znajomych twarzy

wieje chłodem
milczenia

pustka

otulona
zimnym szalem
wychładza duszę

samotność
do kości
boli

metaliczny
smak łez
rozcina
serce 
sztyletem słów 
niewypowiedzianych

wtorek, 4 lutego 2014

* * *

nie mam siły 
na bezsilność

uzbrojona 
w spokój nocy
i siłę poranka
walczę
o kolejny
dzień

szkoda czasu
na łzy

poniedziałek, 3 lutego 2014

* * *

za widnokręgiem 
w gęstwinie 
całymi wiekami
siedzą  
pod dębem 
mędrcy

czas przemija
a oni siedzą 
bez ruchu

twarze poorane
w oczach 
zgasłe iskierki
ich świat  
jest wielki
nieprzystępny 

ich prawda
skręcona do bólu 
wije się 
pod fałszywym światłem

do krzyża przybita 
w płomieniach stosu 
na nowo zrodzona

twarze spoważniały 
przez życiowe niedole
i tak przeminął 
im cały świat

pod dębem siedząc 
w mgle światła 
szukają 
prawdy

niedziela, 2 lutego 2014

Codziennie

codziennie 
zapomniam
ciebie
siebie 
dobro i zło

codziennie
uczę się
siebie
ciebie
świata

codziennie
patrzę
na rozpacz
biedę
ból

codziennie 
szukam
szczęścia
i znajduję
jego okruch

karmię nim duszę 
do syta

sobota, 1 lutego 2014

* * *

rozum dyktuje
myśli poprawne
słowa rzędem
równiutko
poukładane

i tylko serce
niepokorne
zmazuje litery
i kartki drze

nakazuje historię
od nowa
pisać
po swojemu