wtorek, 14 czerwca 2016

* * *

w korytarzu
dni i nocy
mijam
kolejne drzwi

niektóre skrzypią
wspomnieniem
inne jak
zabarykadowane
bronią dostępu
do tajemnicy istnienia

szukam tych
skrywających nieznane
prowadzących
do ciebie

tych pięknych
nie otwieram
nic za nimi
nie ma

poniedziałek, 13 czerwca 2016

* * *

nad ranem zapominam
aksamitny dotyk 
twoich dłoni

między 
snem a jawą
myśli 
otulam szeptem
słów nocą
szeleszczących

zapamiętuję
obrazy
odbite w lustrze
twoich oczu
nim powieki
uniosę
ku słońcu

niedziela, 12 czerwca 2016

* * *

za dużo myśli 
galopują 
od nocy do świtu
za mało słów
by je wyrazić

ciszę
wypełnia gwar 
wspomnień
planów
postmodernistycznej
zadumy nad sensem
i bezsensem

niewypowiedziane
nabierają
nowych znaczeń
w czterech ścianach 
nocy

sobota, 11 czerwca 2016

* * *

w letargu
dusza zawieszona
zapomnia oddychać
powietrzem
wolnym od trosk

zastyga wpatrzona
w przestrzeń 
nieodgadnioną
dniem i nocą

ptakiem odlatują
klucze myśli

oblepiona 
marzeń ceniem
nie może zrobić
kroku

w milczeniu
odchodzi
w zapomnienie

piątek, 10 czerwca 2016

* * *

zostawiłam 
za sobą
niedomknięte drzwi

może kiedyś wrócę


do marzeń 

zaplątanych
w rozwianych 
wiatrem włosach

do uśmiechu

po drugiej stronie
lustra

do gestów

zawieszonych
w pół słowa

do bliskości

dłoni splecionych
igrających
w półcieniach ciał

może kiedyś wrócę


nie zamykając 

za sobą drzwi

czwartek, 9 czerwca 2016

* * *

z życiorysu 
najłatwiej
wykreślić ludzi
zapomnianych
i tych co 
zapomniają
tych co z buciorami
codziennie
i tych
co od święta
odkurzają pamięć
luki
wypełnią 
ci co potrafią
chmury rozgonić
szczęściem 

środa, 8 czerwca 2016

* * *

całkowicie bez sensu
patrzę na świat 
oskalpowany 
z ideałów 

to epidemia 
nonsensu 

wlewa się 
nam do gardeł
ociekając
jak krew 

napełnieni 
po brzegi 
chmurnością 
zdumieni szelestem 
walczymy
o nadzieję