poniedziałek, 21 stycznia 2013

* * *


życie to teatr 
świat jego scenografią
a my aktorami

na przekór zasadom
chowamy swoją duszę
samotni
budujemy historię
jak słabą sztukę

każdego dnia
wybieramy inną maskę
bojąc się zejść ze sceny

na przekór
między mrocznymi ulicami
udajemy kogoś
kim nie jesteśmy

bądź tym pierwszym
który odważy się pokazać siebie
bądź tym pierwszym
który zrzuci maskę
i przestanie fałszywie grać

niedziela, 20 stycznia 2013

* * *


prawda
starego drzewa 

wyryta w korze
pamięci
pomaga zebrać myśli
uporządkować świat
dodaje siły

złamanym konarem
otula przed chłodem
jesiennego wiatru
gdy łzy jak deszcz
spływają po policzku

latem daje schronienie
przed ostrym słońcem
które wspomnienia
wypala jak piętno

zimą 
pod śniegu pierzynką
skute lodem serce
odmrozi zapomnianym 
uczuciem

by wiosną znów 
zakwitnąć
czułym szeptem

sobota, 19 stycznia 2013

* * *


w pośpiechu 
samotny tłum
mija się co dzień
w milczeniu
unika wzroku
trudnych pytań
nie szuka odpowiedzi
kłamstwo
jest prawdą doskonałą
na chwilę
pozwala zapomnieć 
o obojętności
gdy dziesiątki 
ludzkich twarzy
nie mają do kogo
ust otworzyć 

piątek, 18 stycznia 2013

* * *


patrzę na łunę słońca 
błądzę
w labiryncie myśli
zatracam się
  
czekam
by powitać przyszłość
chce zostawić tu marzenia
zachłysnąć się wiatrem
szczęście jest chwilą

a my nie potrafimy
przezwyciężyć strachu
krzyczeć
być razem

gdy obok nas
zatraca się świat

i tylko u nielicznych 
potoczy się łza
której nikt nie zobaczy

czy to tylko strach
że zapomni 
o nas świat

czwartek, 17 stycznia 2013

Niebo


pod osłoną nocy 
opatulona srebrem księżyca
piszę
pożyczam od nieba atrament
jego granatem zapisuje
kolejne kartki

odpowiadam sobie
pytaniem na pytanie 
retoryczne
i takie na które świat 
dotąd nie poznał odpowiedzi

ręce mi drżą

bo jeszcze nie znalazłam
wszystkich odpowiedzi 

nie wystarczy mi nieba 
by napisać świat od nowa

środa, 16 stycznia 2013

* * *


 
gdzie jesteś  nadziejo 
idąc przed siebie
wpadasz w otchłań
nie czujesz bólu

gdzie cię szukać
już nie wznosisz gór
a chciałaś
wyrwać się z tego świata
uciec jak najdalej

gdzie cię szukać
w zimie
 - w płatkach śniegu
wiosną
 - w pachnących kwiatach
latem
 - w zieleni drzew
jesienią
 - w kolorowych liściach

nie żałujesz
nie zastanawiasz się
sprawiasz ból
a jednak wracasz
by dokończyć życie

odejść w radości
odejść  w smutku
nadziejo

wtorek, 15 stycznia 2013

* * *


miasto umarło 
krzyków wiele 
pojedyncze łzy
znicze się palą
straszny ból

nasza bezradność

ukazała kruchość
życia

bilet do nieba 

szarpie smutek 
serce raz jeszcze 
myślą kołacze

życie cenniejsze 

niż garstka złota 
niech spadnie 
z góry deszcz nadziei

żyjemy w ciągłym biegu 

słuchając rytmu miasta 
w końcu nadejdzie pomsta 
na palcach się skrada 
zbliża się ku drzwiom 
chce widzieć jak opada 

sumienie jak bastion 

niszczy uczucia 
wzbudza żal
i tylko ta krew 
na ulicy